About me

Hello world!

Dwa lata, cztery miesiące i 18 dni mija dzisiaj od dnia, w którym przybyłam do Szwecji z całym dotychczasowym życiem spakowanym w jedną walizkę i kilka pudeł.

Przez ten czas zbierałam doświadczenia, odkrywałam miejsca, spisywałam historie i goniłam chwile. Wiele z tych chwil udało się zatrzymać przy sobie na dłużej za sprawą aparatu fotograficznego, wiernego towarzysza wielu moich przygodach. I tak oto zebrała się całkiem spora kolekcja szwedzkich fotografii, opowieści, anegdot i sytuacji, którymi postanowiłam się z Wami podzielić.

Jeśli mnie znacie to pewnie wiecie, że Szwecja stanowiła sporą część mojego życia od dłuższego czasu. Miłość do Północy pojawiła się kiedy byłam nastolatką. To właśnie wtedy podejmowałam pierwsze próby samodzielnej nauki języka, kanałami wyobraźni przenosiłam się do Szwecji, by móc w marzeniach podróżować i odkrywać kraj, do którego wtedy było mi bardzo daleko. Późnymi nocami oglądałam Wallandera. Musiałam to robić tak by nikt nie widział, bo zgodnie z informacją pojawiającą się na ekranie podczas emisji, serial nie był przeznaczony dla grupy wiekowej, do której wówczas przynależałam. Dzieci z Bullerbyn czytałam kilka razy zachwycając się beztroską, radością i swobodą jaka panowała w zagrodzie, a Pippi Långstrump była dla mnie totalnym wzorem do naśladowania, najsilniejszą, najbardziej kreatywną i inspirującą bohaterką młodych lat.

Dlatego kiedy po liceum przyszedł czas na wybór studiów postanowiłam wykorzystać szansę, by dostać się tak blisko Szwecji jak tylko to było możliwe i wylądowałam w Gdańsku, studiując Skandynawistykę.

Szwedzka przygoda rozpoczęła się na dobre, Szwecja znalazła się na wyciągnięcie ręki. Język szwedzki nie był już tylko zbiorem wielu słów wykutych z samouczka przez pragnącą zrozumieć go nastolatkę, ale zaczął wybrzmiewać w głowie pełnymi zdaniami.

Wkrótce studia można było zacząć łączyć z pracą. Ostatnie lata studiów spędzałam więc jedną nogą w Gdańsku, rozwijając swoją wiedzę w zakresie języka szwedzkiego i dzieląc się nią z innymi szwedzkimi entuzjastami, którzy potrzebowali nauczyciela. Drugą nogą zaś byłam w Szwecji, oprowadzając spragnionych szwedzkich krajobrazów polskich turystów.

Dwa lata, pięć miesięcy i 6 dni temu obroniłam magistra ze Skandynawistyki i nadszedł czas na nowe szwedzkie przygody, pisane już na szwedzkiej ziemi. Na samotną przeprowadzkę i próbę odnalezienia się w kraju, o którym zawsze marzyłam.

Idag är det 2 år, 4 månader och 18 dagar sedan jag flyttade till Sverige med mitt hela livsbagage packat i en väska och några lådor.

Under hela den tiden har jag samlat på erfarenheter, upptäckt nya ställen, skrivit ner historier, och fångat fina stunder med hjälp av min lilla kamera som har gjort mig sällskap under många av dessa äventyr. Nu har jag en lagom stor samling med svenska bilder, historier,  anekdoter och situationer som jag skulle vilja dela med er.

Känner ni mig väl, vet ni säkert att Sverige har varit en viktig del av mitt liv sedan länge. Kärleken till Norden föddes redan i tonåren. Det var just då jag försökte lära mig svenska för första gången och gjorde ett antal resor till Sverige i min fantasi. Sent på nätterna tittade jag på Wallander-filmerna som visades på polsk teve. Jag tittade i smyg eftersom serien var inte avsedd för att ses av barn i min ålder. Barnen i Bullerbyn var min favorit barndomsroman, jag läste den flera gånger och var helt förtjust i det bekymmersfria, lyckliga och sköna livet på gårdarna. Min favorithjältinna var i sin tur Pippi Långstrump. Hon var den starkaste, mest inspirerande och mest kreativa tjej jag fick läsa om.

Det stora intresset för Sverige ledde till att jag valde att flytta till norra Polen och plugga Scandinavian studies på universitetet i Gdansk. Sverige var äntligen inom räckhåll. Tack vare kursen i svenska kunde jag lära mig språket på riktigt. Svenska ord började så småningom lägga sig på minnet och snart kunde hjärnan kombinera dem så att de blev till hela fraser.


Under sista årskurserna blev det möjligt att kombinera studierna med jobbet. Då levde jag delvis i Gdansk, där jag utvecklade mina svenskkunskaper och delade med mig av dem med andra Sverigeentusiaster, och delvis i Sverige där jag tillbringade många dagar om året på att guida polska turister i olika svenska regioner.


För två år, 5 månader och sex dagar sedan tog jag examen i Scandinavian Studies. Det var dags för att börja skriva ett nytt kapitel i livet. Såklart med Sverige i huvudroll.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *