Trzy lata w Szwecji / Tre år i Sverige

Trzy lata w Szwecji / Tre år i Sverige

Właśnie mijają trzy lata od mojej przeprowadzki do Szwecji. Trzy lata, ależ zleciało!

25 września 2018 roku w Szwecji był dokładnie tak samo szary jak dzisiaj. Jesienny chłód mocno było czuć w powietrzu. Minęły trzy lata, a ja dalej nie przyzwyczaiłam się do tego ogromu szarości. Nie sądzę, by kiedykolwiek miało to nastąpić. Nauczyłam się za to być wdzięczna za każdy słoneczny dzień. Doceniać muśnięcie każdego, nawet słabiutkiego promienia słońca.

 Det har alltså gått tre år sedan jag flyttade till Sverige. Tre år! Tiden går fort, eller hur?

Den 25 september 2018 var lika grå för tre år sedan som den är idag. Höstens kyla rullade in över staden på morgonen.  Nej, jag har inte vant mig vid det grå än. Jag tror faktiskt att det aldrig kommer hända. Jag har däremot lärt mig att vara tacksam för varje solig dag. Att uppskatta minsta lilla solljus.

Nauczyłam się też przetrwania w ekstremalnych szwedzkich warunkach pogodowych. Nie straszna mi jazda na rowerze gdy pada deszcz, śnieg, grad, a nawet gdy wieje wiatrem w oczy.

Dzięki Szwecjo za powiedzenie, że nie ma złej pogody, są tylko złe ubranie. Bo taka prawda. Dobra kurtka przeciwdeszczowa i nieprzemakalne gacie i można z łatwością, i pożytkiem dla dobra środowiska i dla zdrowia przemieszczać się z punktu A do punktu B. Pod górkę i z górki.

Jag har även lärt mig att klara av svenskt oväder – cyklat i regn, snöstorm, hagel och när vinden blåser rakt in i ögonen.

Tack Sverige för talesättet: Det finns inget dåligt väder, det finns bara dåliga kläder. Så sant är det! En bra regnjacka och regnbyxor gör det möjligt att klara sig i ur och skur. Ta sig uppför och nerför backen på ett miljövänligt och hälsosamt sätt.

Na emigracji dosyć często może być pod górkę. Jak sobie przypominam moje pierwsze miesiące tutaj to mam ochotę poklepać się po ramieniu, a nawet mocno przytulić i powiedzieć: brawo Marta, że sobie dałaś z tym wszystkim radę. 

Najpierw było czekanie na szwedzki personnummer (przez 6 miesięcy) i poszukiwanie pracy (tutaj poszło sprawniej, bo już pierwszy miesiąc po przeprowadzce była praca).  Ach to szwedzkie biurokracyjne błędne koło, bo żeby móc podpisać umowę o pracę w Szwecji trzeba mieć personnummer, a żeby mieć personnummer to trzeba najpierw mieć pracę.

Biurokracyjne potyczki wspominam jako frustrujące i stresujące doświadczenie, ale każde doświadczenie czegoś uczy. Mnie nauczyło cierpliwości oraz tego, że jeśli w Szwecji chce się coś załatwić to trzeba urzędom o sobie przypominać. Chociaż zawsze istnieje ryzyko, że wyląduje się w telefonicznej kolejce do urzędu, w której akurat stoi jego pracownik, dzwoniąc sam do siebie z prywatnego telefonu na służbowy, by uniknąć odbierania rozmów od prawdziwych klientów. Ostatnio głośno było w prasie o takim właśnie incydencie.

Som invandrare behöver man ofta kämpa i både motvind och i uppförsbacke. När jag tänker på de första månaderna i Sverige vill jag klappa mig på axeln, eller till och med ge mig själv en rejäl kram och säga: bravo Marta att du har klarat det.

Att vänta på personnummer (i sex månader) och leta efter jobb var en riktig utmaning. Särskilt med tanke på den svenska byråkratiska onda cirkeln: för att få personnummer måste du ha ett jobb i Sverige men för att få ett jobb i Sverige måste du ha ett svenskt personnumer.

Det var en frustrerande och stressig erfarenhet men varje erfarenhet lär en någonting. Den har lärt mig att ha tålamod. Men också att man måste höra av sig till svenska myndigheter flera gånger om man vill få hjälp med sitt ärende snabbare. Och man får hoppas att man inte hamnar i samma telefonkö med myndighetens anställde som just kommit på idén att ringa sin jobbtelefon från sitt privatnummer för att undvika att ta emot samtal från kunderna.

25 september 2018, Halmstad

Cierpliwość i determinacja. I działanie! Praca sama się nie znajdzie, więc trzeba wysyłać setki CV, a list motywacyjny dostosować do ogłoszeń o pracę. Pokazać to co mamy do zaoferowania i przekonać pracodawcę, że to właśnie nas potrzebuje. Pamiętam, że tuż po przyjeździe tutaj obawiałam się, że jako imigrant mogę mieć trudności w znalezieniu pracy. Czasami nachodziły mnie myśli, że szwedzcy szefowie pewnie będą woleli zatrudnić Szweda niż imigranta, który w kraju mieszka od kilku tygodni. Myliłam się! Na szczęście trafiłam na ludzi, dla których nie liczy się to z jakiego kraju pochodzisz, tylko to kim jesteś. A można trafić różnie.

Można spotkać osoby, które zamiast spróbować Cię poznać nałożą na nos okulary stereotypu i przypiszą Ci cechy (nie zawsze te pozytywne) obywatela kraju, z którego pochodzisz. I będą patrzeć przez pryzmat tych cech, nie próbując zrozumieć kim jesteś naprawdę.

Ale jeżeli Ty wykażesz się otwartością, ciekawością i pozytywnym nastawieniem to spotkasz ludzi, którzy odpowiedzą tym samym. Nawet w Szwecji, która uznawana jest za bardzo zamknięty kraj.

Det gäller att ha tålamod och vara ihärdig. Och gå till handling! Jobbet hittar inte dig om du inte börjar söka. Jag har skickat en massa CV, anpassat personligt brev till varje annons, presenterat detaljerat och noggrant allt jag har att erbjuda för att övertyga arbetsgivaren att det är just mig hen söker. I början var jag lite orolig att cheferna här kommer välja svenskfödda framför utlandsfödda. Snabbt visade det sig att jag hade fel. Lyckligtvis har jag träffat människor som fick mig att känna att min personlighet, erfarenheter och kunskaper är det som de tycker är värdefullt och det spelar inte någon roll varifrån jag kommer. Men människor är olika.  

Man kan dessvärre träffa personer som föredrar att bedöma dig utifrån stereotyper. Sådana typer som tar på sig fördomsglasögon och väljer att titta på dig via dessa utan att ens försöka förstå vem du är.  

Men är du öppen, nyfiken och bemöter människor med positiv inställning så kommer du träffa några som svarar med det samma.

Jestem ogromnie wdzięczna za wszystkie te osoby, które spotkałam na mojej drodze podczas tych trzech lat tutaj. Bo wierzę, że wszyscy ludzie, których los nam zsyła wnoszą coś do naszego życia. Każdy z nas jest inny, wyjątkowy, każdy ma coś do zaoferowania. Pewne osoby los nam zsyła tylko na chwile, inne goszczą na dłużej, ale tak sobie czasem myślę, że każde spotkanie jest lekcją. Lekcją, który uczy nas wiele, przede wszystkim o sobie samym.  

Nie wiem co los przyniesie mi na kolejne lata w Szwecji. I szczerze mówiąc w obecnej chwili nie ma to znaczenia. Nie chcę tracić czasu na to by zastanawiać się nad tym co będzie. Tego przecież nie wie nikt. Liczy się to co jest tu i teraz. A jest dobrze. W tej właśnie chwili wyszło słońce. Siedzę sobie na kanapie i robię to co sprawia mi przyjemność – piszę. W wolny od pracy dzień spędzam czas kreatywnie, realizując swoje hobby. Zaraz z moim sambo zrobimy sobie fikę. Tradycyjną szwedzką przerwę na kawę i ciacho. Potem wpadną znajomi na kolacje. Zwykłe, proste życie. Czasami więcej nie trzeba.

Jag är väldigt tacksam för alla dessa fantastiska människor jag har träffat under dessa tre år. Jag tror på att alla de människor vi träffar dyker upp av en anledning på den vägen vi går. Vi alla är unika och har mycket att erbjuda. Vissa personer stannar med oss bara en kort stund, andra följer med oss genom livets många äventyr. Ibland tänker jag att varje sådant möte med en ny människa är en typ av lektion. En typ av lektion som lär oss mycket om oss själva.

Jag har ingen aning om vad som kommer hända i framtiden. Hur mitt liv i Sverige kommer se ut. Ärligt talat är det irrelevant just i den här stunden. Jag vill inte slösa bort min tid på att grubbla över det okända. Jag väljer att leva i nuet istället. Och just nu i den här stunden är allt precis som det ska. Solen har tittat fram. Jag sitter på en soffa och gör det jag gillar – skriver. Snart ska vi ha en fika med min sambo. Sedan kommer kompisar över. Ett simpelt liv. Ibland behöver man inte mer än så.



Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *