• Halmstad,  Travel

    Subiektywny przewodnik po Halmstad / Min guide till Halmstad

    Poszliśmy dzisiaj rano na spacer. Usiedliśmy na ławce, tej którą widzicie na powyższym obrazku. Wyciągnęliśmy z plecaka termos z kawą. Wystawiliśmy twarze do słońca. I popijając kawę wdychaliśmy świeże morskie powietrze. Lubię to miejsce, powiedział Simon. Ja też je lubię, odpowiedziałam.

    Nawet nie wiecie jak bardzo.

    Vi tog en morgonpromenad idag.
    Vi satte oss ner på den bänk som ni ser på bilden ovan.
    Tog termosen ur ryggsäcken och riktade ansikten mot solen.
    Vi drack kaffe och andades in den friska havsluften.
    Jag trivs bra här, sa Simon.
    Jag nickade. Eftersom det gör jag med.

    Ni anar inte hur mycket.

    Östra Stranden, Halmstad

    Czasem sama się sobie dziwie, że tak się tutaj odnalazłam, bo kiedy wspominam pierwsze dni po przeprowadzce to widzę jak siedzę na kanapie zapłakana i planuję szybki powrót do Polski.

    Pierwsze tygodnie w nowym miejscu, w nowym kraju nie są łatwe. A już zwłaszcza kiedy przypadają mniej więcej w tym okresie, kiedy Szwecja nakłada na siebie szary jesienny płaszcz i chowa słońce do kieszeni. Właśnie taka pogoda towarzyszyła mi pierwszego tygodnia w Halmstad. Przyjaciel, który pomógł mi z przeprowadzką, wspomina czasem, że aż żal mu było mnie zostawić samą w tym mieście. Zatem nie tylko na mnie nie zrobiło ono najlepszego pierwszego wrażenia.

    Ibland undrar jag hur det har hänt. Att jag har fått livet att fungera här.
    När jag tittar tillbaka på mina första dagar i Halmstad så minns jag när jag sitter och gråter och planerar resan tillbaka till Polen.

    Första veckorna i ett nytt land kan vara besvärliga. Särskilt när de infaller på sådana höstliga dagar då Sverige tar på sig en grå kappa och gömmer solen djupt i fickan.
    Halmstad präglades just av sådant väder första veckan efter min inflyttning. Min vän som hjälpte med inflyttningen minns att han tyckte synd om mig och ville inte lämna mig ensam i den gråa staden. Inte bara på mig gjorde staden ett dåligt första intryck.

    Ale potem coś się wydarzyło. Wyszło słońce i miasto zaczęło nabierać uroku. Kupiłam pierwszy używany rower żeby odkrywać okolicę, a potem kupiłam drugi, bo ten pierwszy ktoś bez mojej zgody pożyczył i nigdy nie oddał. Od znajomego usłyszałam wtedy, że wreszcie mogę się nazywać prawdziwą mieszkanką Halmstad, bo każdemu z mieszkańców Halmstad ktoś kiedyś buchnął rower.

    Na rowerze pędziłam więc wczesnym rankiem do centrum miasta, parkowałam na małym rynku, a potem spacerem ulicą Browarników ruszałam w kierunku Wzgórza Straceńców (Galgberget), nie żeby oglądać egzekucje, bo ostatnia odbyła się w tym miejscy w latach 50. XIXw., ale by podziwiać wschód słońca i przepiękny widok na miasto.  

    Stamtąd do pracy, a pracowałam wtedy w hali do gry w bingo, gdzie szwedzkie seniorki i seniorzy codziennie od godziny 10:30 do 22:00 zamieniali szwedzkie banknoty na plansze do gry. O tej mojej bingowej przygodzie może kiedyś więcej opowiem, bo wspominać moją pracę tam będę zawsze z wielkim sentymentem. Bingo zresztą dla sporej części Szwedów to niemalże tradycja, wiedzieliście na przykład, że 2,59 milionów z 10 milionów Szwedów zebrało się w dzień przed wigilią przed telewizorami właśnie po to, żeby grać w bingo?

    Men sedan hände det någonting. Solen gick fram och staden började visa sin charm. Jag köpte min första begagnade cykel för att upptäcka området. Sedan köpte jag en till, för den första lånades av någon okänd person, utan min tillåtelse, och lämnades aldrig tillbaka. Då sa min kompis till mig att jag äntligen kan kalla mig för halmstadbo, eftersom nästan alla halmstadbor blir av med sin cykel någon gång.

    Jag cyklade till stadskärnan och promenerade sedan Bryggaregatan upp mot Galgberget. Inte för att titta på avrättningar för dessa tog slut någon gång på 1850-talet, men för att se solen gå upp och för att titta på den vackra utsikten över staden.

    Sedan cyklade jag till jobbet.
    På den tiden jobbade jag på en bingohall där många svenska pensionärer hade hittat sällskap till andra bingovänner och spelat bingo tillsammans i många år. Då fick jag lära mig att bingo är en populär aktivitet bland många svenskar, och bingolotto samlar 2,59 miljoner tittare under uppesittarkvällen dagen före julafton.  

    Hala do gry w bingo położona była bardzo blisko Wschodniej Plaży (Östra Stranden), więc w dni, w które kończyłam o 16:00, czasami udało mi się złapać tam ostatnie promienie zachodzącego słońca. Na wschodniej plaży opalaliśmy się i kąpaliśmy w upalne dni.

    Bingohallen ligger ganska nära Östra Stranden så dagarna då jag slutade jobbet kl 16 kunde jag cykla till stranden för att ta en lång promenad och se solen dyka ner i havet. Här på Östra Stranden har vi solat och badat under vackra sommardagar.

    A gdy mamy ochotę na dłuższe spacery to ruszamy na ścieżkę księcia Bertila, która rozpoczyna się przy zamku w Halmstad liczy 18km i biegnie wzdłuż wybrzeża, gdzie najpierw piaszczyste plaże zamieniają się potem w skaliste urwiska. Jeśli ma się szczęście to w drugiej połowie szlaku można natknąć się na spacerującego w okolicach swojej posiadłości Pera Gessle, męski głos zespołu Roxette. Mnie jeszcze ten zaszczyt nie spotkał, ale na pewno się pochwalę, jeśli kiedyś to nastąpi.  

    Och när vi känner för att vandra lite, brukar vi bege oss mot Prins Bertils stig. Den har sin början vid Halmstads slott och är 18km lång. Efter några kilometer går sandstränder över till den steniga kusten vid Grötvik. Det steniga landskapet följer man sedan hela vägen mot Tylösand, där, om man har tur, kan man träffa Per Gessle. Aldrig hänt mig dock, men jag lovar att berätta om det händer någon gång.

    Wiecie za co jeszcze lubię moje miasto, za to że wszędzie jest blisko i łatwo się można przemieszczać na rowerze z jego jednego końca na drugi, za świetne second-handy, dzięki którym można wyczarować mega vintage outfity. I za smażony ryż z czosnkiem, curry, pomidorami, papryką, cebulą, marchewką i fasolą serwowany w przekrojonym na pół ananasie, z Thai by Thai, mojej ulubionej tajskiej restauracji w mieście. Małe rzeczy a cieszą i każdego dnia sprawiają, że czuję się tutaj jak w domu.

    Det finns många anledningar att älska Halmstad. Det är nära till allt, man kan cykla nästan överallt. I stadskärnan hittar man fantastiska second hands där man kan fynda underbara saker. Och visste ni att i stadens bästa thairestaurang kan man beställa stekt ris med vitlök, currypulver, tomat, paprika, lök, morötter, ärtor och cashewnötter som serveras i EN HALV ANANAS? Det är det lilla som räknas och som gör att jag känner mig hemma här.

    Nissan, Halmstad
  • Halmstad

    Zimowa opowieść/ Vinterkåseri

    Macie takie swoje ulubione miejsce, do którego chętnie wracacie, bo czujecie się tam bezpiecznie?

    Miejsce, gdzie łatwiej jest złapać oddech, uspokoić serce, a widok tak kojący, że nawilża oczy. Miejsce, gdzie czas nie gra roli, bo liczy się tylko to co tu i teraz. Cisza albo szum fal. Szelest liści, śpiew ptaków. A może jeszcze coś zupełnie innego. Coś takiego co Wam w duszy gra Waszym ulubionym rytmem i niesie radość, czasem tak wielką, że aż trudno znaleźć właściwe słowa, by ją opisać.   

    Vilket är ditt favoritställe? Har du något ställe dit du gärna återkommer eftersom det är just där du känner dig trygg och säker? Tänk på ett ställe där det är lättare att andas, lättare att lugna ner dunkande hjärtat. Ett ställe där utsikten är så vacker att den får dina ögon att le. När du är där spelar tiden ingen roll, det är bara där och då som räknas. Tystnaden eller vågornas brus. Vindsuset i löven eller fågelkvitter. Eller kanske något annat. Något som spelar själens favoritrytm och framkallar så stor glädje att det är svårt att hitta rätt ord för att uttrycka det.

    Östra stranden, Halmstad

    Ja radość i ukojenie od zawsze znajdowałam na łonie natury, więc jak się pewnie domyślacie Szwecja to dla mnie prawdziwy raj. Dwie trzecie powierzchni pokryte lasami, sto tysięcy jezior, 240 szwedzkich mil morskiego wybrzeża i ponad 300 tysięcy łosi. Nawet tutaj na południu można je spotkać. Zeszłego lata podczas wycieczki rowerowej poza miasto natknęłam się na jednego niecałe pięć kilometrów od centrum. Stał dumnie na polanie na tle gęstego lasu, omiatając dostojnym wzrokiem okolice. Cywilizacja nie przypadła mu chyba jednak do gustu bo po krótkim czasie zniknął ponownie w leśnej gęstwinie. Wspomnienia obudziły jakąś taką tęsknotę i nostalgię za latem. Trochę będzie trzeba jeszcze na nie poczekać. Dzisiejsze powietrze przyniosło jednak ze sobą lekkie ocieplenie.

    Glädje och tröst har jag alltid sökt och hittat ute i naturen. Nu förstår ni säkert varför jag trivs i Sverige så bra. Två tredjedelar av Sveriges yta täcks av skog. Här finns det hundra tusen sjöar och kustlinjen är 240 mil lång. I svenska skogar lever över 300 000 älgar och även här i södra Sverige träffar man på dem ibland. I somras tog vi en cykeltur utanför stan. 5 kilometer från stadskärnan såg vi det majestätiska djuret. Skogens kung hade stått där stolt med sitt rike i bakgrunden och tyst övervakat området. Den moderna civilisationen föll dock inte honom på läppen eftersom redan efter några minuter var han tillbaka i sitt kungadöme.

    Dessa minnen väcker en längtan, nostalgi till sommaren. Vi måste vänta ett tag till innan sommaren kommer. En lätt värme låg dock i dagens luft.  

    Zdaje się nawet, że zima powoli odchodzi, a trzeba Wam wiedzieć, że w tym roku nawet w południowej Szwecji, pomimo morskiego klimatu zagościła najprawdziwsza zima.

    Pierwszy raz od mojej przeprowadzki tutaj temperatura spadła grubo poniżej zera i utrzymała się na takim poziomie przez kilka tygodni. Posypało śniegiem. Biel przełamała szarość. Mróz skuł lodem rzekę, a sadzawki zamieniły się w lodowiska. Nawet morze częściowo zamarzło. Jazda rowerem do pracy wymagała większej uwagi i skupienia, ale na szczęście obyło się bez wypadków. To była piękna zima, prawdziwa i magiczna. Zapach powietrze daje znać, że odchodzi od nas, przynajmniej na jakiś czas. Ale wiecie jak to się mówi: w marcu jak w garncu, a kwiecień plecień. Jeszcze wszystko się może zdarzyć. Wspomnienie mojej pierwszej prawdziwej szwedzkiej zimy zachowałam na zdjęciach. Oto kilka z nich:

    Allt tyder på att vintern börjar lida mot sitt slut. Och i år hade vi en riktig vinter även här i södra Sverige. För första gången, sedan dagen jag flyttade hit, visade termometern många minusgrader. Minustemperaturerna hade hållit sig under några veckor. Snön hade fallit ordentligt. Den vita färgen tog den gråas plats. Ån förvandlades till is, insjöar blev till isbanor och även havet tog på sig en isdräkt. Att cykla till jobbet har krävt mer fokus och varsamhet men lyckligtvis har jag hittills klarat mig utan någon olycka. Det har varit en riktig fin och magisk vinter. Allt tyder på att plusgrader kommer ersätta minusgrader de kommande veckorna. Men allt kan hända. Vi polacker har många ordspråk som beskriver vädrets snabba förändringar. Vi säger till exempel: I mars, som i en gryta, vilket betyder att i en månad kan det förekomma så många årstider som det finns grönsaker i grytan.  Men eftersom det har varit en riktigt fin och min första riktiga vinter i Halmstad bestämde jag mig att föreviga den. Bilderna ser ni nedan.

  • Culture,  Food,  Halmstad

    Najlepsza semla w mieście/ Den bästa semlan i stan

    Semladagen!

    W tym roku nasze żoładki pochłonęły wiele semli. Rzekłabym nawet, że zbyt wiele. Nie będę tutaj podawać dokładnych liczb, żeby samej siebie nie przerazić, (zwłaszcza, że wczoraj przeczytałam, że jedna samla pochłania połowę zapotrzebowania kalorycznego przeciętnego pracownika biurowego) ale wyjaśnię Wam co było powodem tego przekraczającego granice normalności przedpostnego obżarstwa.

    I år har våra magsäckar fått bearbeta många semlor. Jag skulle även säga att det blev alldeles FÖR många. Jag kommer inte ge er exakta siffror, och detta mestadels eftersom jag själv är rädd att erkänna det…. Speciellt när jag tänker på en artikel om semlor som jag läste igår där det stod att en semla motsvarar hälften av dagens kaloribehov hos en kontorsarbetare.
    Men jag ska förklara vad var anledningen till att vi har syndat med frosseri lite extra det här året
    .

    Halmstads konditorier

    Halmstad, miasto w którym przyszło mi mieszkać trochę przez przypadek, trochę bo los tak chciał (a ja z natury już jestem taka, że zwykle chętnie chodzę się na to co podsuwa los) jest dla mnie wciąż pod wieloma względami nowym miejscem. Chociaż spędziłam tutaj już ponad dwa lata i staram się aktywnie wykorzystywać czas odkrywając lokalne perełki to ciagle napotykam na rzeczy nowe, jeszcze nie zbadane i nie odkryte.

    Halmstad, staden där jag bor, och där jag har hamnat, dels av en slump och dels för att ödet ville det, är fortfarande ganska ny för mig. Även om jag har bott här i över 2 år och har utforskat området aktivt genom att spana på stadens dolda pärlor och upptäcka dem, finns det fortfarande ganska mycket kvar att undersöka och testa.

    W tym roku doszłam do wniosku, że chciałabym poznać bliżej lokalny przemysł cukierniczy i tak o to powstał projekt pod tytułem: najlepsza semla w mieście. Projekt prywatny, ocena, którą tutaj zaprezentujemy będzie więc totalnie subiektywna, ale sprawił nam wiele frajdy i radości, że możemy wesprzeć lokalne przedsiębiorstwa, zwłaszcza w tym szczególnie trudnym dla nich okresie.

    I år bestämde jag mig att utforska stadens konditorier och så föddes idén till projektet: den bästa semlan i stan. Det är ett privat projekt så alla omdömen jag kommer presentera här är subjektiva. Att hålla på med det projektet var ett stort nöje och det kändes riktigt bra att kunna stödja lokala konditorier med några extra köp särskilt nu när besök på ett café eller ett konditori förknippas med risk.

    Feldts, Halmstad

    Na naszej liście cukierni do przetestowania znalazły się: Östras Bröd, Konditori Regnbågen, Paulssons konditori, Fribergs konditori i Feldts. Obiektem naszego badania została semla klasyczna, chociaż na rynku coraz bardziej popularne stają się nowe warianty tego wypieku, prinsessemle, semlawraps i semlohotdogi i inne dziwności. Dzisiaj z okazji tłustego wtorku jury w składzie mój sambo i ja zgromadziło się by dyskutować i wybrać tę najlepszą, tę która zostanie naszą królową tłustych wtorków na przyszłość. And the winner is ….

    ….a właściwie the winners are… bo mamy dwie królowe, każdy ma swoją. Moim numerem jeden została semla z Paulssons konditori, na drugim miejscu wylądowała Feldts, a ostatnie miejsce na podium zdobyła Östras.
    Mój sambo podarowałby złoty medal Feldts, srebrny Paulssons a brązowy Östras. A czy Wy już zjedliście swoją ulubioną semlę?

    På vår lista över konditorierna i Halmstad som vi ville testa hamnade: Östras Bröd, Konditori Regnbågen, Paulssons konditori, Fribergs konditori och Feldts. Vårt forskningsobjekt blev den klassiska semlan. Idag samlades juryn (alltså min sambo och jag) för att diskutera och välja ut den bästa. Den som kommer bli vår semmeldrottning och som kommer ge det lilla extra till fettisdagar i framtiden. And the winner is….

    …eller jag bör snarare säga the winners are… för vi har två semmeldrottningar.
    Paulssons semla blev mitt nummer ett, Feldts nummer två och Östras nummer tre. Min sambo skulle tilldela guldmedaljen till Feldts, silver till Paulssons och brons till Östras.

    Vilken är din favoritsemla?

    Paulssons semla